środa, 10 lutego 2016

Kruche ciasto z malinami i bezą


Ciasto, które znają prawdopodobnie wszyscy, można je znaleźć prawie w każdej cukierni, a moim zdaniem jest jednym z łatwiejszych w wykonaniu.
Kruche, aromatyczne maślane ciasto z dużą ilością konfitury malinowej i kruchą bezą na wierzchu. Ciasto pięknie pachnie i błyskawicznie znika ze stołu.
Fani migdałów mogą posypać nimi bezę tuż przed pieczeniem, to świetne połączenie. 

Składniki – forma 24x37 cm
Spód: 
250 g mąki pszennej
200 g zimnego masła
50 g cukru
szczypta soli
½ łyżeczki proszku do pieczenia
4 żółtka 
Beza: 
4 białka
200 g drobnego cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Dodatkowo: 
około 500 g gęstego dżemu malinowego 


Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy drobno posiekane zimne masło, cukier, sól i proszek do pieczenia. Miksujemy mieszadłem do ciasta kruchego lub ugniatamy i rozcieramy palcami, aż powstanie drobna kruszonka. Dodajemy żółtka i szybko zagniatamy jednolite ciasto.
Blachę wykładamy pergaminem. Ciasto rozwałkowujemy i wylepiamy nim dno formy – jeśli rozwałkujemy cieniej ciasto można również dodać niski ‘margines’ na bokach, zapobiegnie to ewentualnemu wypływaniu nadzienia.
Formę wstawiamy do lodówki na około 20 minut. 
Piekarnik nagrzewamy do 170*C (bez termoobiegu).

Po 20 minutach ciasto wyjmujemy z lodówki, nakłuwamy spód widelcem i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy około 20 minut w 170*C, do zrumienienia.
Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec stopniowo dodając cukier,  cały czas ubijać na wysokich obrotach miksera. Ubijamy kolejne 2-3 minuty, aż piana będzie gęsta i błyszcząca, następnie dodajemy przesianą mąkę ziemniaczaną i miksujemy przez pół minuty.
Podpieczony spód smarujemy konfiturą malinową, na wierzch wykładamy równomiernie masę z białek i wstawiamy do piekarnika. 
Pieczemy przez 20 minut w 170*C, następnie zmniejszamy temperaturę do 60 stopni i włączamy termoobieg, ciasto pieczemy kolejne 15 minut.  
Po wyjęciu z piekarnika ciasto odstawiamy do ostygnięcia, warto podzielić ciasto na kawałki – szczególnie bezę, gdyż po wystygnięciu o wiele łatwiej będzie ja połamać. 






3 komentarze :

  1. O mamuniu, jak to cudownie wygląda, moje ślinianki szaleją! :D :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie zrobiłam. PYSZNE!!! chociaż mi tak fantastycznie beza nie urosła;/

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly